Bielsko-Biała szkoła angielskiego!

Jest taki pomyśł. Plotkujemy. Razem. 6 godziny co tydzień.

 

Idealnie conajmnie trzy razy w tygodniu podzielono w grupach po około pięcu osób. W razie czego sobotę będzie okazja uzupełnić kwotę.

 

Cały czas nagrywamy nasze plotki, zawsze na głos, czasami także na video. Wszystko umieścam właśnie na tej stronie, gdzie wyłącznie grupa będzie miała do niego dostęp.

 

Przez 9 mięsięcy uzupełniamy te nasze plotki, które będą dotyczyły conajmniej 50 postaci naszych wymyślonych.

 

Po 9 mięsięcy powstanie nasz film, pod tytułem "School of Gossip," czyli mniejwięcej "Szkoła Pogaduszek"

 

Ten film będzie po angielsku, i my jako grupa anglojęzycznych aktórów w nim występować będziemy.

 

Na końcu naszego wspólnego działania nie tylko będziemy mieć dostęp do kultury globalnego języka, będziemy brać w nim udział! Będziemy coś w nim posiadać!

leniwi profesorowie

beznadziejne szkoły

nudne ksiąszki

korepetycja która nam kosztuje 60 zł za 40 min

wstyd

niepewność w siebie

angielski przez skype czy z dojazdem czy z jakimiś innymi fikołkami

złodzieje

Hej, Bielsko-Biała. To Michał. Polak urodzony. Amerikanin wychowany. Ja to tak wyobrażam.

 

Dla Bielsko-Biała szkoła angielskiego powinno być zgromadzenie Bielszczanów, conajmniej 20 osób, którzy pragną opanować angielski i decydują się na pozbywanie wszelkiego wstydu w osiągnięcu celu.

 

Dla Bielsko-Biała szkoła angielskiego powinno być skuteczna inwestycja w siebie i w wspólnoty.

 

Dla Bielsko-Biała szkoła angielskiego powinno być gwarancja że wreszcie opanujesz globalnego języka.

 

Dla Bielsko-Biała szkoła angielskiego powinno być bilet do wejscia w ogromnej kultury anglojęzycznej.

Uczyć się angielskiego czy jakiegokolwiek języka to nie wieczór w teatrze. To nie jest nawet nowy telewizor który raz kupujemy i potym siedzimy przed nim jak kartofle. Uczyć angielskiego to jest budowanie nowy dom w głowie. Trzeba być aktywny. Trzeba być systematyczny. Trzeba mieć dobry plan. Ja

mogę być odpowiedzalny za ten plan. Ja mogę zostać architektem naszego wspólnego działania. Ja mógłbym być nawet reżyserem naszego filmu. Ale my jako szkoła współpracujących osób zostalibyśmy producentami. Materiały kosztują. Jeżeli razem mamy coś robić trzeba pokazać że jesteśmy godni zaufania. Trzeba być odpowiedzialny. Trzeba zainwestować. Aby opanować język nasza nauka musi być priorytetem.

Aby zostać gadułą, która opanuje angielski i występuje w filmie, trzeba by zainwestować 9 mięsięcy, czyli 216 godzin rozmowy co kosztuje 4,000 złotych. Tak się opanuje język.

 

Aby zostać trajkotką, czyli osoba która bierze udział w próbach do filmu, trzeba by zainwestować 6 mięsięcy, czyli 144 godzin rozmowy co kosztuje 2,700 złotych.

 

Aby zostać plotkarką, czyli osoba która pomaga stwarzać scenariusz do filmu, trzeba by zainwestować 3 mięszące, czyli 72 godzin rozmowy co kosztuje 1,400 złotych.

Jeżeli pomysł na "Szkołę Pogaduszek" nam się podoba proszę to powiedzieć. Można się zgłosić z jakimikolwiek zapytaniami emailem. Jestem tutaj aby coś lepszego stworzyć. Chciałbym żeby cała Bielsko-Biała mogła powiedzieć że wreszcie opanowaliśmy angielski.